Zbliżające się święta Bożego Narodzenia przypominają o powszechnie znanym dylemacie, jakim jest wybranie odpowiedniego prezentu dla dziecka – naszego lub nie. Bywa, że po długim namyśle wybieramy zabawkę, po czym okazuje się że nie spełnia ona wymagań dziecka, które ma naprawdę duże oczekiwania. Zwłaszcza teraz, kiedy tradycyjne zabawki odchodzą do lamusa, a wkraczają zabawki elektroniczne, ciężko zadowolić odbiorcę prezentu. Dawniej było to prostsze – dla chłopca kupowało się samochód lub żołnierzyki, dla dziewczynki zaś szczytem marzeń był porządny drewniany domek dla lalek. Pomimo tak prostych zabawek dzieci często były bardziej zadowolone i potrafiły czerpać większą radość z zabawy. Niestety, obecnie często dostarczamy dzieciom nadmiar bodźców, przez telewizję i elektroniczne gadżety, przez co zapominają one po prostu jak się bawić. Bo przecież co za pożytek z samoc

hodziku, który sam nie jeździ? Przy doborze prezentu trzeba zwrócić też uwagę na wiek dziecka, który jest bardzo ważnym czynnikiem, gdyż dzieci w miarę rozwoju zmieniają swoje „preferencje”, czasem o sto osiemdziesiąt stopni – że już nie wspomnę o nastolatkach, które w ogóle przestają się bawić, więc trzeba kombinować w inną stronę. Nie pomaga też pośpiech, przez który nie dość że musimy biegać po sklepach, to jeszcze kupujemy bez głębszego zastanowienia.
Najlepszym sposobem jest po prostu odpowiednio wczesne myślenie o wyborze prezentu, i co ważne, obserwacja. Dzieci nie są takie trudne do przejrzenia – patrząc na to czym i jak się bawią, można bez problemu wyciągnąć właściwe wnioski. 
W każdym razie, najważniejszy jest czas i wiedza, komu kupujemy prezent. Biorąc to pod uwagę, każdy da radę kupić prezent, z którego dziecko będzie zadowolone. Pamiętajmy o tym, ponieważ to ważna sprawa – w końcu liczy się gest.

Ach te prezenty